Historia Tulsidasa: Kiedy mąż traktował swoją żonę zbyt poważnie

Duchowość i mitologia | | , Autor i redaktor
Aktualizacja: 21 lutego 2024 r
historia Tulsidas
Rozprzestrzeniać miłość

Historia Tulsidasa i jego żony Ratnavali to jedna z najciekawszych historii transformacji. Pewnej burzliwej (i, jak się okazuje, symbolicznej) nocy w miesiącu Shravan , smagany deszczem, nieszczęśliwie zakochany Tulsidas stał nad brzegiem Gangesu. Musiał po prostu przepłynąć. Tęsknił za żoną Ratnavali, która odwiedzała rodzinę. Jednak w tak złym stanie rzeki żaden przewoźnik nie chciał go przeprawić.

„Idź do domu” – doradzono mu. Ale dom jest tam, gdzie serce, a jego serce było przy ukochanej młodej żonie.

Gdy tak stał, przemoczony i zamyślony, obok przepłynęło martwe ciało. Obecna pasja wyraźnie nie szanuje zmarłych, więc Tulsidas, pragnąc zjednoczenia się z żoną, wykorzystał zesztywniałe zwłoki, aby wiosłować po wezbranej wodzie.

Zaskoczony jego widokiem Ratnavali zapytał, jak w ogóle się tam dostał.

„Na martwym ciele” – odpowiedział jej kochający młody mąż.

„Gdybyś tylko kochał Rama tak bardzo, jak kochasz to moje ciało, zwykłe ciało i kości!” mruknęła Ratna.

Nagle szalejąca burza była zaledwie wiatrem w porównaniu z burzą, która w nim szalała. Ta drwina znalazła swój ślad. Za jednym zamachem zdziesiątkowało cielesnego człowieka, dając początek niezachwianemu wielbicielowi.

Tulsidas odwrócił się i odszedł, aby nigdy nie wrócić.

Początek historii Tulsidas

Później napisał wiele utworów poetyckich o tematyce religijnej, z których najsłynniejszy jest „ Ramcharitmanas” . Nie wiemy, co stało się z Ratnavalim. Jednak punktem zapalnym w ich związku był moment olśnienia Tulsidasa, który przeniósł go do swojego prawdziwego powołania. Niektórzy twierdzą, że Tulsidas i Ratnavali mieli syna o imieniu Tarak, który zmarł, gdy był małym dzieckiem. Jednak po drwinach Ratnavaliego Tulsidas porzucił małżeństwo i został mędrcem, poświęcając swoje życie nauce.

Historia Tulsidasa jest fascynująca od jego narodzin. Mówi się, że zanim się urodził, spędził 12 miesięcy w łonie matki i po urodzeniu miał 32 zęby. Niektórzy mówią, że był on reinkarnacją mędrca Valmiki.

Początek historii Tulsidas
Początek historii Tulsidas
Źródło obrazu: Hinduski blog Twitter

Powiązane materiały: Duchowość pomogła mi uzdrowić związek z partnerem, który mnie zdradził

Kiedy partner okazuje się być problemem

Ludzie pojawiają się w naszym życiu z jakiegoś powodu. Nawet małżonkowie, których być może „wybraliśmy”. Zwykle, gdy się zakochujemy i decydujemy się na ślub, wyobrażamy sobie przyjemne życie, delikatnie kołysząc się na wodach życia. Kochamy naszego męża lub żonę i zapewniamy, że będą oni naszymi partnerami na dobre i na złe. Jasne. Ale czasami to partner odgrywa kluczową rolę w zapewnieniu „cienkiego” życia – horroru niewyobrażalnego dla naszej ograniczonej wyobraźni.

„Mówimy o materiale ludzkim” – mądrze zacytowała moja przyjaciółka, gdy rozmawialiśmy o zniszczeniu, jakie poniosła nasza wspólna znajoma po rozpadzie jej małżeństwa. Jednak początkowe zniszczenia ustąpiły miejsca znacznemu okresowi introspekcji, po którym wyłoniła się niczym poczwarka, znalazła skrzydła i odleciała. Gdyby nie doszło do zniszczeń, nie odkryłaby, do czego jest zdolna.

„Materiał ludzki” jest słaby i wadliwy, podatny na błędną ocenę i błędy, jednak większość ludzi jest zdruzgotana odkryciem, że ich partner był niewierny, defraudował fundusze lub pomógł koledze zabić swoją dziewczynę (por. niedawny przypadek w Bombaju).

Gorąco wierzymy, że wybrani przez nas ludzie są najlepsi i „nigdy nie mogą nas skrzywdzić” ani zrobić nic złego. Chodzi więc o nas i nasze oczekiwania, w których nie ma miejsca na nieoczekiwane. Jednak to nieoczekiwane wypycha nas ze strefy komfortu do poważnego myślenia i działania.

Powiązane artykuły : Moja żona miała romans, ale to nie była wyłącznie jej wina

Co się z nią stało, kiedy została opuszczona?

Ratnavali mogła spodziewać się, że wpędzi Tulsidasa w poczucie winy i zmusi go do zostania R ambhaktem , pozostając przy niej. Został R ambhaktem , ale odszedł. Jej odrzucenie go zszokowało, a potem dodało mu otuchy.

Podobnie, porzucenie jej przez niego mogło pobudzić ją do duchowego rozwoju. Mogła służyć rodzicom z miłością i troską przez resztę ich życia. Mogła być w ciąży z jego dzieckiem i wychowywać je godnie. Albo mogła sama zostać R ambhakt i spędzać dni, głosząc imię Rama. Musiało jej jednak zająć trochę czasu, zanim otrząsnęła się z szoku po porzuceniu jej przez niego. Wszyscy znają historię Tulsidasa, ale nikt nie wie, co stało się z Ratnawali.

Typowa droga od osamotnienia do wglądu zaczyna się od użalania się nad sobą. Potem przechodzi w skrajny gniew, potem nienawiść, potem obojętność, potem rezygnację i wreszcie akceptację.

Akceptacja jest z konieczności dojrzałym zamknięciem całego postępowania; może się to zdarzyć w jednej chwili lub może zająć całe życie. Akceptacja oznacza, że ​​zrozumiało się całą sytuację i zrozumiało, że małżonek jest „materiałem ludzkim” podatnym na złe uczynki (czy to drobne przewinienie, czy poważniejsze wykroczenie). Całkowita gotowość do przebaczenia stanowi ogromną część tej akceptacji; pod tym względem jest jak Święty Graal, ale możliwy do osiągnięcia.

Świadomość ludzkiej omylności i chęć przebaczenia może oszczędzić nam ogromnej agonii… jeśli na to pozwolimy.

Pielgrzymka

ciężka podróż

od

mroczne zamieszanie

do

genialna klarowność

z Haiku i innej mikropoezji

(mój tomik wierszy)

Sposoby na dalsze życie i ponowne odnalezienie szczęścia

Twój wkład nie stanowi darowizny na cele charytatywne . Pozwoli on Bonobology na dalsze dostarczanie Ci nowych i aktualnych informacji w ramach naszej misji pomagania każdemu na świecie w nauce wszystkiego.




Rozprzestrzeniać miłość
tagi:

Czytelnicy komentują artykuł „Historia Tulsidasa: kiedy mąż traktował żonę zbyt poważnie”

  1. „Typowa droga od opuszczenia do wglądu zaczyna się od użalania się nad sobą. Potem przechodzi w skrajny gniew, potem nienawiść, potem obojętność, potem rezygnację i wreszcie akceptację. Po prostu podobała mi się ta linia. Ja też przechodzę teraz przez ten sam etap. Przekroczyłem już fazę skrajnego gniewu, potem nienawiści. Teraz jestem w fazie obojętności. I szczerze mówiąc, to pozwala mi zrozumieć, kim jestem, dlaczego jestem na Ziemi, jaki jest cel mojego życia itp.

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane z Twoich komentarzy.

Bonobology.com