Pobraliśmy się, nie spotykając się ani razu

Skok wiary w nowoczesnych związkach

Zaaranżowane małżeństwo | | , Pisarz i redaktor
Aktualizacja: 20 listopada 2024 r
Pobraliśmy się, nie spotykając się ani razu
Rozprzestrzeniać miłość

W erze, w której aplikacje randkowe, rozmowy wideo i niekończące się konwersacje stały się normą przed zawarciem związku małżeńskiego, nasza historia przeczy konwenansom. Pobraliśmy się, nigdy nie spotykając się osobiście — ani razu. Dla wielu może się to wydawać niewyobrażalne lub nawet ryzykowne, ale dla nas był to skok wiary zakorzeniony w zaufaniu, Wspólne wartościi wiara w przeznaczenie.

Nasza niekonwencjonalna historia ślubna

Nasze małżeństwo było ślepe. Tak, to było jak randka w ciemno, podczas której spotykasz się z osobą, której nie znasz i której wcześniej nie spotkałeś. Byliśmy odważni, którzy wskoczyli w życie małżeńskie, nie spotykając się ani razu. Byłem w lepszej sytuacji. Widziałem jego zdjęcie. Nawet tego nie widział.

Moi przyjaciele byli zdumieni. „Leena, tracisz złotą okazję zalotów i tych romantyczne chwile".

„No cóż, z chęcią przegapię tę złotą okazję!”

Zrozumiałam, że po ślubie wszystko się zmieni. Moje życie nie byłoby już takie samo. Początkowo trudno było mi zaaklimatyzować się w nowym życiu, nowej rodzinie i nowym miejscu. Ale czy spotkanie z moim przyszłym partnerem życiowym raz lub dwa naprawdę byłoby pomocne? Czy nie będzie to po prostu zobaczenie mojego mężczyzny z krwi i kości, zanim podejmie się skoku? Czy on lub ja będziemy w tych chwilach w naszym naturalnym stanie? Nikt nie mógł być na tak niezręcznym formalnym spotkaniu.

Ufałam rodzicom, a on ufał swojemu losowi (który oczywiście miał dla niego wszystko, co najlepsze).

Pobraliśmy się w najbardziej tradycyjny sposób. Zobaczyliśmy się po raz pierwszy podczas wymiany girland, zgodnie z rytuałem. Spotkaliśmy się sami po raz pierwszy po ceremonii, wczesnym rankiem. Ja ziewałam, a on był nieśmiały. Tak miało być nasza 'pierwsza noc'. Ale ksiądz, a potem moi przeekscytowani krewni sprawili, że był to nasz „pierwszy dzień”. Kiedy zostaliśmy sami w pokoju, była już 5 rano.

Podobne czytanie: 6 faktów podsumowujących cel małżeństwa

Rozpoczęliśmy naszą nową podróż razem jako obcy. Przybyłem do mojego nowego domu. Wraz ze mną przywiozłem tygodniowe rytuały, funkcje i uroczystości. Chociaż było to ekscytujące, jednocześnie to było wyczerpujące. Byłam obładowana prezentami i cieszyłam się cudownymi chwilami uwielbienia i uwagi. Ale oprócz tego byłam obciążona ciężkimi sari, głębokim makijażem i równie ciężką biżuterią przez cały dzień, aby sprostać mojemu statusowi nowej panny młodej.

Wszystko to miało wysoką cenę. Ledwo udało mi się spotkać z mężem. Nieustannie otaczał nas ogromny tłum wujków, ciotek, kuzynów, siostrzeńców, siostrzenic, przyjaciół… i Bóg wie kogo jeszcze. Wieczorem, kiedy wreszcie mogliśmy cieszyć się wyczekiwaną przez nas prywatnością, byłam tak zmęczona wszystkim, że po przebraniu się w wygodną koszulę nocną zasypiałam niemal od razu.

Leena Jha z mężem
Leena Jha z mężem

Potem nadszedł dzień, kiedy w końcu polecieliśmy do miasta, w którym pracował. Jego urlop się skończył. Bawiliśmy się w klubach nasz miesiąc miodowy ze swoją pracą. Przyjechałem do jego kawalerskiego mieszkania, które czekało, aby stać się moim domem. Jego przyjaciele udekorowali cały dom kwiatami. Byłem wzruszony. Nie spodziewałem się tak ciepłego przyjęcia. Ale właśnie do tego są przyjaciele. Oni rozumieją trudną sytuację nowożeńców lepiej niż rodziny.

Podobne czytanie: Jak długo trzeba się zakochać w zaaranżowanym małżeństwie?

Urodziłem się na nowo. Podróż była ekscytująca. Małżeństwo z nieznajomym było naprawdę piękne. Każdy dzień był taki inny. Każdy dzień był nowy; powoli poznawaliśmy się.

Każdego dnia poznawałam jego inną stronę. Każdy dzień przynosił nową niespodziankę. Być może z nim było tak samo.

I pewnego dnia poznałam jego zupełnie inną stronę, co do dziś wywołuje uśmiech na mojej twarzy.

„Czasami najsilniejsze więzi budują się bez słów, bez spotkań — wystarczy zaufanie”.

Jego przyjaciel z dzieciństwa przyszedł nas poznać. Nie mógł być obecny na naszym ślubie. Mój mąż z entuzjazmem przedstawił go mnie. Czułam jego podekscytowanie. To miało bez granicy. Zagubił się w swoich dobrych, starych czasach ze swoim przyjacielem.

Nagle mój mąż zrozumiał swój błąd. Nie przedstawił jeszcze swojej półmiesięcznej żony.

Mój mąż podszedł bliżej, ciepło położył rękę na mojej talii i przedstawił mnie: „A ona jest, hm… ona jest Lata”.

„Kim jest ta Lata?” Wyrwałam się spod jego kochającego dotyku.

na temat małżeństwa

"O Boże! Zapomniałeś mojego imienia. Jak mogłeś? Kim jest ta Lata? To nie może być przejęzyczenie. Gdybyś miał w życiu jakąś inną kobietę, powinieneś był powiedzieć to wcześniej. Nie wyszłabym za ciebie…”.

Bardzo niewinnie patrzył na mnie, nieświadomy swojej zbrodni. Jego przyjaciel śmiał się w głos. Był ciesząc się chwilą, jego przyjaciel otrzymuje pierwszą reprymendę od żony.

Może się to zdarzyć, jeśli poślubisz nieznajomego.

Podobne czytanie: Czy małżeństwo jest tego warte – co zyskujesz, a co tracisz

Czytałem wiele dowcipów o roztargnionych naukowcach, ale nigdy nie myślałem, że sam będę miał taki.

Dwadzieścia jeden lat później wciąż szukam „Laty”.

Czasami związek po prostu „klika”, jak napisała Meera S. Czasami takie momenty humoru mogą się zdarzyć w fazie przystosowania. Czy masz podobne zabawne zdarzenia, którymi możesz się podzielić? Napisz i powiedz nam!


FAQ

1. Dlaczego zdecydowaliście się na ślub, nie znając się wcześniej?

Nasze okoliczności, zaufanie i wiara w proces kierowały naszą decyzją. Czasami wiara bierze górę nad wahaniem.

2. Jak zbudowaliście zaufanie przed spotkaniem?

Dzięki wartościowym rozmowom, zaangażowaniu rodziny i wspólnym wartościom udało nam się zbudować fundament zaufania.

3. Czy przed ślubem pojawiły się jakieś wątpliwości i obawy?

Naturalnie, mieliśmy chwile niepewności, ale wspólne przekonanie o słuszności decyzji pozwoliło nam pozostać wierni.

Uwagi końcowe

Małżeństwo bez spotkania jest podróżą wiary, zaufania i wiary we wspólną przyszłość. Sprzeciwia się nowoczesnym konwenansom, ale mówi o ponadczasowych wartościach zaangażowania i przeznaczenia. Choć niekonwencjonalne, uczy nas, że miłość nie zawsze polega na początkowej chemii — może chodzić o wspólne intencje, zbieżne wartości i odwagę, by podjąć skok wiary. Dla tych, którzy są gotowi przyjąć nieznane, jest to dowód, że czasami najsilniejsze więzi budowane są na zaufaniu, a nie na czasie.

Opowieści o zaaranżowanych małżeństwach, które nie spały pierwszej nocy

7 zalet małżeństwa miłosnego w porównaniu z małżeństwem aranżowanym

Miłość w małżeństwie w Indiach: 9 powodów, dla których jest udana

Twoja wpłata nie stanowi darowizny charytatywnej. darowizna. Pozwoli to Bonobology nadal dostarczać Ci nowych i aktualnych informacji w naszym dążeniu do pomocy każdemu na świecie w nauce robienia czegokolwiek.




Rozprzestrzeniać miłość
tagi:

Komentarze czytelników na temat „Pobraliśmy się, nie spotykając się ani razu”

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są Twoje dane dotyczące komentarzy.

Bonobology.com