Co oznacza dla Ciebie „na dobre i na złe”? Czy zastanawiałeś się kiedyś, co oznacza „dopóki śmierć nas nie rozłączy”? Kiedy myślimy o miłości, myślimy o jej idealizowanej wersji z komedii romantycznej, a nie o tym, jak wygląda w ostatnich latach życia danej osoby. Może powinniśmy, czyż nie jest to dosłowna manifestacja przysięgi, którą tak często widzimy na dużym ekranie?
W opiece paliatywnej, gdzie często na ostatnim etapie życia ludzie walczą ze śmiertelną chorobą, jedno lekarstwo zwycięża wszystko: miłość.
W tym artykule współpracownik zajmujący się badaniami nad rakiem Doktor Joyeeta Talukdar (doktorat biologii nowotworów), która pracuje w AIIMS i jest związana z opieką paliatywną nad pacjentami chorymi na raka oraz pracowała w projektach Covid-19 Sentinel rządu stanu Assam, wspomina najbardziej podnoszące na duchu historie o miłości i czułości, jakie usłyszała miał przyjemność być świadkiem.
Czym jest opieka paliatywna?
Spis treści
Opieka paliatywna obejmuje holistyczne podejście do opieki nad pacjentem, który znajduje się w końcowym stadium nieuleczalnej choroby, takiej jak nowotwór. Korzystając z leczenia objawów, poradnictwa, placówek medycznych, lekarzy na pokładzie i konsultantów, robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zapewnić pacjentom możliwie największy komfort życia.
Podczas mojego pobytu w opiece paliatywnej natknąłem się na kilka naprawdę niezwykłych przypadków, które uosabiają znaczenie miłości w naszym życiu. Przyjrzyjmy się kilku z nich.
Podobne czytanie: 15 cech dobrego związku, które czynią życie błogością
Kiedy rak jamy ustnej nie mógł stanąć pomiędzy miłością
Kiedy po raz pierwszy przyjechałem do AIIMS, poznałem Virendrę i Jyoti*. Jyoti była od niego kilka lat starsza, co było trochę niezwykłe, zwłaszcza w starej szkole zaaranżowane małżeństwo jak ich. Kiedy spotkałem go po raz pierwszy, Virendra miał około 75 lat i cierpiał na raka jamy ustnej. Już po pierwszej rozmowie z nim zauważyłem, że nie radzi sobie zbyt dobrze.
Miałem do czynienia z podobnym przypadkiem w Assam. Choć ta osoba była w znacznie lepszym stanie, nie była w stanie przeżyć, bo brakowało jej siły i woli.
Od immunoterapii po inne terapie paliatywne, leki i łagodzenie objawów – Virendra przechodziła przez to wszystko, aby przetrwać, choć żadna nie wydawała się działać zbyt dobrze. Jego syn pracował za granicą, a córka i zięć mieszkali niedaleko.
Kiedy bliżej poznałem tego uroczego człowieka, zdałem sobie sprawę, że jego wytrwałość i czysty hart ducha podtrzymują go przy życiu, mimo że każdy dzień wyglądał na większą walkę niż poprzedni. Mimo że choroba wpływała na każdy aspekt jego życia, często gotował dla nas i dla swojej żony, próbując się nią opiekować.
Jego determinacja, żeby przynajmniej zjawić się bycie lepszym to wciąż coś, czego nigdy nie możemy zapomnieć. Któregoś pięknego dnia zapytałem go: „Dlaczego chcesz przeżyć? Jak znaleźć siłę woli?”
Powiedział mi: „Chcę przeżyć, bo moja żona tego chce. Jeśli ja nie przeżyję, ona nie będzie mogła żyć.
„Mój syn ma rodzinę. Moja córka ma rodzinę. Dla mojej żony jestem jej rodziną. Solidaryzujemy się już od 15 lat, odkąd mój syn wyjechał za granicę, a córka wyszła za mąż. Przyzwyczailiśmy się już do dbania o siebie nawzajem”.
„Zapomnij o miłości, to jest to współczucie i wsparcie. Ona pracowała dla rządu, a ja w prywatnej firmie. Gdybym na leczenie korzystała z emerytury, nie przeżyłabym nawet pierwszego stadium raka. Jestem tu tylko dlatego, że Jyoti chce, żebym przeżył. A ponieważ widzę, że Jyoti chce, żebym przeżył, ja chcę przetrwać.
Nasz zespół lekarzy był zdumiony, widząc, jak radzi sobie z immunoterapią przez pięć do sześciu lat. Krótko mówiąc, oglądanie jego walki każdego dnia było naprawdę cudowne. To, co czyniło go jeszcze bardziej wyjątkowym, polegało na tym, aby jego żona nadal miała rodzinę.
Denerwował się, gdy słyszał, że Jyoti nie radzi sobie zbyt dobrze. Porozmawiałby z nią, powiedział, żeby się nie martwiła i zapewnił, że wszystko będzie dobrze. Kiedy ostatni raz był w szpitalu, powiedział żonie: „Wrócę. Nie martw się o mnie, Jyoti. Podzielimy się filiżanką herbaty. Zrobię ci twoje ulubione danie.”
Powikłania narastały, a jego stan zdrowia się pogarszał. Opuścił nas w zeszłym roku, ale nie zapomnimy siły woli, którą ze sobą zabrał, aby przetrwać. Nadal obserwuję jego żonę. Wydaje się, że radzi sobie całkiem nieźle, ale nie jest gotowa opuścić domu, który wynajmowała z Virendrą, chociaż mają własny dom. „Wszystko tutaj nosi jego pamięć, nie mogę się zmusić do opuszczenia tego miejsca” – mówi mi.
Podobne czytanie: Inteligencja emocjonalna w związkach: spraw, aby miłość trwała wiecznie
Pożegnanie z miłością, która trwała ćwierć wieku
W Assam była para, z którą byłem blisko. Vikram* był kolegą mojego ojca, którego małżeństwo z Chitrą* musiało trwać około 70 lat — jeśli mnie pamięć nie myli. Wydawało się, że tak było zakochany od zawsze.
Vikram całe życie pracował jako radiolog, co niestety spowodowało, że zachorował na raka prostaty. Pomimo tego, jak zły i chorowity był Vikram, zawsze widziałem w nim głębokie uwielbienie dla jego żony. Widziałem, jak chciał przeżyć, żeby Chitra się nie załamała.
Kiedy Vikram przebywał pod opieką paliatywną, często zabieraliśmy go do Chitry. Za każdym razem, gdy tam szliśmy, Chitra ledwo mogła usiąść, niespokojnie śpiesząc się, jakby jej dusza nie pozwalała jej spojrzeć na stan Vikrama. Na osobności zapytałem ją: „Ciociu, dlaczego wychodzisz tak często, kiedy Vikram tu jest? Odpowiedziała: „Za każdym razem, gdy widzę go w takim stanie, po prostu nie mogę powstrzymać łez. Ale nie chcę, żeby zobaczył, jaka jestem słaba, więc wychodzę z pokoju i wybucham płaczem. Nie mogę być przy nim słaby”.
Spędziła większą część stulecia z Vikramem i sądziła, że nie jest w stanie znieść widoku jego pogorszenia się, przynajmniej nie w jego obecności. Któregoś dnia siedzieliśmy wszyscy w tym samym pokoju i rozmawialiśmy, a Chitra zachowywała się jak zwykle pochopnie. Tego dnia Vikram nie czuł się szczególnie dobrze. Był przykuty do łóżka. Gdy tylko zobaczył, że Chitra wchodzi do pokoju, aby dać mu trochę jedzenia, wstał, podszedł do niej i uściskał ją tak mocno, jak tylko mógł.
„Musisz płakać, Chitra” – powiedział. "Musisz odpuścić. Nie będę tu fizycznie przez cały czas, ale moja dusza zawsze będzie z tobą. Słysząc to, Chitra nie była jedyną osobą, która zaczęła płakać. Nie było na sali ani jednej osoby, która nie uroniłaby kilku łez.
Bardzo trudno było jej pogodzić się z jego odejściem. Swój dzień wypełnia zaopiekowaniem się domem, z którego nie jest jeszcze gotowa go opuścić. Wspomnienia są jej zbyt bliskie, by je wypuścić, a syn nie może jej przekonać, aby zamieszkała gdzie indziej.
Dylemat dozorcy
Pacjenci opieki paliatywnej cierpią z powodu swoich chorób. Jednak opiekunowie, których życie kręci się wokół opieki nad pacjentem, sami doświadczają szkód psychicznych. Codziennie przeżywają traumę. Dbają o pacjenta, wyżywienie i harmonogram leków. Widzieliśmy wielu, wielu opiekunów przejść przez depresję, który trwa nawet po śmierci ukochanej osoby.
Opiekunowie są tak zaprogramowani, aby opiekować się osobą, którą kochają, że sytuacja, w której nie muszą już tego robić, staje się druzgocąca. Na początku może to być pewnego rodzaju ulga, gdy cierpiący pacjent zostanie uśpiony, ale w końcu odkryje, że ma teraz dużą część swojego życia, z którą musi się rozstać. Ta świadomość pojawia się tylko wtedy, gdy przyznasz się do tego, co się wydarzyło, co dla niektórych może być zbyt bolesne.
Podobne czytanie: 5 rodzajów języków miłości i jak ich używać do tworzenia szczęśliwych związków
Znalezienie nowego celu w życiu staje się na tym etapie niezwykle trudne. W opiece paliatywnej troszczymy się także o opiekunów. Nie można ich pominąć po śmierci pacjenta. Wspomnienia, którymi dzielili się z daną osobą, rutyny, do których przywykli, oraz trudność w zaakceptowaniu tego, co się wydarzyło, mogą odcisnąć na kimś piętno. Regularnie sprawdzamy, czy opiekunowie mają się dobrze.
Celem opiekuna staje się zapewnienie cierpiącej osobie wszystkiego, co możliwe. Mimo najlepszych starań zauważają, że ich stan zdrowia się pogarsza. A kiedy odchodzą, zawsze pozostaje pustka, zawsze pojawia się ból. Jeśli opiekunowie nie wypełnią tej pustki, radzenie sobie z towarzyszącą depresją jest prawie niemożliwe.
Przebywanie w towarzystwie takich pacjentów uczy, że miłość może naprawdę być tym, co liczy się w życiu najbardziej. Kiedy obiecujesz być z kimś, jesteś z nimi do końca — w chorobie i zdrowiu. Jeśli dzięki temu artykułowi na nowo uwierzysz w miłość i poczujesz żal do ludzi, którzy muszą rozstać się ze swoimi kochankami, zaproponuj wizytę osobie objętej opieką paliatywną – będzie to bardzo miło wspominać.
*Imiona zmienione w celu ochrony tożsamości
Twoja wpłata nie stanowi darowizny charytatywnej. darowizna. Pozwoli to Bonobology nadal dostarczać Ci nowych i aktualnych informacji w naszym dążeniu do pomocy każdemu na świecie w nauce robienia czegokolwiek.

Wyróżniony
Znaczenie liczby anioła 777 w miłości: co to dla ciebie oznacza
Jak zdobyć mężczyznę: 24 sposoby na pogłębienie miłości
Trzecia randka: przewodnik, zasady i czego się spodziewać
Małe nawyki, które sprawiają, że miłość jest silna przez długi czas
Przytulanie dużej i małej łyżki: znaczenie, korzyści i jak to robić
Poza kwiatami i kolacją: 5 serdecznych sposobów na świętowanie rocznicy
Sposoby okazywania uczuć: praktyczne wskazówki, przykłady i porady ekspertów
Symbol bezwarunkowej miłości: znaczenie, pochodzenie i popularne reprezentacje
Jak flirtować przez SMS-y: porady, przykłady i psychologia stojąca za tym
Jak długo trwa zakochanie się?
120 zalotnych SMS-ów na dzień dobry dla niego
Terapia intymności w domu: 15 ćwiczeń na intymność małżeńską
Jak budować zaufanie w związku: skuteczne strategie budowania trwałej więzi
Jak znaleźć swój język miłości: odkryj, co sprawia, że czujesz się kochany
Piosenki miłosne dla niego: Najlepszy przewodnik po wyrażaniu swoich uczuć
Jak faceci lubią być nazywani przez partnerki? Oto 20 imion
25 oznak, że facet jest tobą zainteresowany, według ekspertów od randek
Czym jest prawdziwy związek? 13 cech definiujących
130 pięknych rzeczy, które możesz powiedzieć o swojej żonie
101 głupich pytań, które możesz zadać swojemu partnerowi, aby się dobrze bawić, śmiać i budować więź